Kategorie: Etyka i norma

BRAK POWSZECHNEJ ZGODY

Choć nie ma powszechnej zgody co do norm myślenia, to jednak nikt z tego nie wyprowadza wniosku, iż nie istnieją normy myślenia logicznego, którym się każdy powinien poddać. To, że jeden uważa taką normę za słuszną, drugi zaś inną, dowodzi

DLA POWSZECHNEGO UZNANIA

Tak więc Twardowski sądzi, że dla powszechnego uznania pewnych treści etycznych konieczny jest wysoki poziom teoretyczny nauk. Przeszko­dy utrudniające odróżnianie prawdy i fałszu, piękna i brzydoty, dobra i zła tkwią także w nas samych. W odniesieniu do logiki przeszkodą tą

UCZUCIA ALTRUISTYCZNE

Uczucia altruistyczne są istotą miłości i nienawiści. Brak zdolności do współczuwania jest istotą egoizmu czyli samolubstwa; 5) uczucia etyczne, towarzyszące własnemu i cudzemu postępowaniu w formie uznania lub potępienia. Zdolność doznawania takich uczuć nazywamy sumieniem; 6) uczucia religijne, oparte na

POTRZEBA AUTORYTETU MORALNEGO

Podobnie trzeba zgodzić się na to, aby tak długo, jak długo człowiek nie jest jeszcze dość „wyrobiony”, by na podstawie „odpowied­nich uczuć” z własnego popędu uznawać słuszność podawanych mu pewników, stanowiących zasady postępowania moralnego, normy etyczne opierały się na powadze

ŚRODEK PROWADZĄCY

Środkiem prowadzącym do tego celu ma być praca nad doskonaleniem rozumu człowieka i kształtowaniem jego charakteru. Rozumu po to, aby przyswoić ludziom pojęcia potrzebne do uznania pewnych prawd i nauczyć ich metod, dzięki którym można wyprowadzać nie znane jeszcze prawdy

KSZTAŁCENIE CHARAKTERÓW

Twardow­ski zdaje sobie przy tym sprawę, że kształcenie charakterów jest o wiele trudniejsze, niż kształcenie rozumu. Stąd więcej mamy ludzi mądrych, tj. takich, którzy posiadają teoretyczną wiedzę na tematy będące przedmio­tem penetracji moralnej, niż moralnych — uznających zasady, które stosują

ROZMAITE STOPNIE ROZWOJU

To nie prawdy przechodzą kolejno rozmaite stopnie rozwoju, lecz ludzkość się przeobraża, rozwija pod względem umysłowym i dlatego pozbywając się kolejnych błędów, dochodzi do odkrycia coraz to nowych, nie znanych jej dotąd, prawd wiecznych. Gdyby nawet, pisze uczony, nie istniała

PROBLEMATYKA SPORU

Problematyce sporu z relatywistami poświęca też Twardowski rozprawę O tak zwanych prawdach względnych (1900 r.). Jest to swego rodzaju kontynuacja jego krytyki relatywistycznej koncepcji względności prawd istniejących w zasadach moralnych. Modyfikuje tu jednak Twardowski swoje poprzednie stanowisko w sprawie obowiązywania

ISTOTNE RÓŻNICE

To, że istotnie takie różnice występują, pochodzi, zdaniem Twardowskiego, tylko stąd, że zasady te są w tym czasie lub społeczeństwie uważane właśnie za obowiązujące. Można więc pytać jedynie o to, czy są one słusznie, czy też niesłusznie za takie uważane.

ZASTOSOWANIE DO SPOŁECZEŃSTW

Stąd odnosi się wrażenie, jakby miały one zastosowanie do wszystkich społeczeństw, niezależnie od czasów i warunków, w jakich by żyły, gdy tymczasem normy te odnoszą się zwykle tylko do pewnego okresu w dziejach i pewnych tylko grup społecznych. Istnieje więc

CHYBIONY ZARZUT

Podobnie chybiony jest też inny zarzut relatywistów, którzy chcą wykazać względność zasad etycznych posługując się argumentem, iż w różnych czasach różne społeczeństwa co innego uznawały za „dobre”, a co innego za „złe”. Sąd głoszący dawniej, stwierdza Twardowski, że dane postępowanie

RELATYWIZM ETYCZNY

Zdaniem Twardowskiego relatywizm etyczny wspiera się też na braku jasno zdefiniowanych pojęć etycznych powszechnie przyjętych. Stąd pojęcia te ulegały i ulegają mniejszym lub większym zmianom. „Ale taka zmienność pojęć wchodzących w skład norm etycznych uprawnia jedynie do twierdzenia, że przyjmowane